Kiedyś napisałam Wam o 6 kobietach, a dziś o mężczyznach. Tak dla równowagi. Szczególnie, że ostatnio na tym blogu trochę im się dostaje 😉 Otóż mam swoje męskie typy w sieci, które to obserwuję. Przy okazji opowiem Wam o programie, który często-gęsto robi mi dzień. To wszystko powiązane. Oto lista moich „zalajkowanych”.

1 Jarosław Kuźniar.

Ten punkt będzie najdłuższy, bo to nie tylko o nim. Otóż… całymi latami oglądałam/słuchałam gościa w TVN24 „Wstajesz i wiesz”, doceniając walenie na antenie. W sensie – prosto z mostu. Zrezygnowałam wraz z odejściem Kuźniara, bo zwyczajnie straciło to sens. Bez niego format stał się nudny. Dlatego ucieszyłam się, gdy powstał program „Onet Rano„, szczególnie, że od wielu miesięcy nie tykam informacji w telewizorni (wcześniej oglądałam je wręcz kompulsywnie). Zwyczajnie nie mogę słuchać o tym wszystkim co się dzieje – przynajmniej w takiej formie, w jakiej nam podają. Zaległości nadrabiam w sieci, w prasie i w „Onet Rano” właśnie. Rozmawiamy tam sobie na luzaku. Piszę „rozmawiamy” bo to program bardzo nowoczesny, mocno interaktywny i przystosowany do standardów jakie narzucił rozwój internetu.

Znacie taki amerykański format „”Carpool Karaoke”? Na pewno znacie. Każdy zna. W „Onet Rano” jest trochę podobnie. Kuźniar prowadzi samochód (i program), wsiadają do niego goście, jeżdżą sobie po Warszawie i rozmawiają. Później jest druga część w studio, ale ja zazwyczaj kończę oglądać/słuchać wraz z zaparkowaniem auta (nie umniejszając panelom dyskusyjnym). /Można oglądać w dowolnym czasie/. Bardzo nieformalny charakter miejsca spotkania sprzyja wyjątkowo interesującym rozmowom! Zwykłym, niereżyserowanym pogaduchom nt. bieżących zdarzeń, otaczającej rzeczywistości i generalnie wszystkiego tego co się w Polsce i na świecie dzieje. Oczywiście nie byłoby efektu, gdyby nie goście programu – aktorzy, politycy, muzycy, blogerzy, naukowcy, twórcy wszelakiej maści. Ale naprawdę nie z pierwszej łapanki jak to bywa w telewizjach śniadaniowych. Wiele z tych osób jest dla mnie odkryciem. Poznaję je z innej strony. Sam Jaro – świadomie usuwa się przy nich na drugi plan, ale i tak jest super. Naprawdę – mnóstwo wyjątkowych osobowości z prowadzącym na czele. Polecam bardzo – „Onet Rano” to prawdziwy rodzynek w sieci i gwarancja udanego poranku – mimo wszystko. Tam i na Twitterze spotykam Jarosława.

2 Marcin Meller.

Znów muszę nawiązać do „Onet Rano”. Któregoś razu Meller był gościem Kuźniara. I większość czasu przegadali o dzieciach. Powiem Wam, że brakuje mi udzielania się mężczyzn na tematy związane z rodzicielstwem. Mamy kilku blogerów parentingowych czy około-rodzicielskich na krzyż. Mamy kilka suchych poradników. Mamy jednego Konrada z bloga „Halo Ziemia„, jest „Blog Ojciec” i trochę felietonistów, którzy piszą na tematy obyczajowe, w tym – o dzieciach. Wśród nich Meller, który jak sam mówi – jara się nimi. Naprawdę to jest super, że niektórzy faceci potrafią publicznie mówić o emocjach i relacjach bez cienia udawania. Już nawet nie tylko w kontekście posiadania dzieci, ale też bycia dzieckiem swoich rodziców czy miłości do żony. Szanuję osoby publiczne (męską cześć), które obok całego tego babińca sprzedającego emocje w sieci (i te dobre i te złe) – też mówią o swojej perspektywie. Tym bardziej, że takie mówienie na głos jest naprawdę potrzebne innym facetom (pisałam TUTAJ). A Mellera wcale nie śledzę ze względu na to, że mówi o powyższych. Zawsze go lubiłam. Bo to fajny, porządny i mądry gość. Lubię co pisze i nie przegapiam tego, bo widzę linki na fejsie. Prosta historia.

3. Konrad Kruczkowski.

Wspomniany już autor bloga „Halo Ziemia”. Niezależnie od tego czy mówi, czy pisze – zawsze jest to mądre, głębokie i prawdziwe. Też był w „Onet Rano”.

4. Mariusz Szczygieł.

Też lubiłam zawsze. A jak kiedyś przeczytałam „Gottland” to jeszcze bardziej. A teraz jest Projekt: prawda i linki, dzięki którym dobrej treści nie przegapię. I też był w „Onet Rano”.

5. Filip Chajzer.

Jego chyba w moim ulubionym porannym paśmie nie było. Dobry człowiek, który robi dobre rzeczy. Daje się wyczuć, że chce to dobro nieść nawet w najdrobniejszym geście, nie pozostawać obojętnym. Szanuję.

6. Maciej Stuhr.

Jeden z odważniejszych współczesnych artystów. Z historii wyniosłam takie przekonanie, że artyści to patrioci, którzy wykorzystując swoją wpływowość  oraz dostępne im okoliczności i narzędzia, środki przekazu i wyrazu działają na rzecz dobra swojego kraju. Stuhr to robi. Mało kto to robi. Poza tym świetny aktor, mądry facet, doskonały felietonista. Kolejność przymiotników przypadkowa.

Czekam na Wasze typy.