Kosta. Kosta ma na drugie Beniamin. Kosta Beniamin.

Mój śp. tata, poszedł do urzędu gdy się urodziłam i nie z tego ni z owego palnął, że na drugie będzie mi Agnieszka… wenę miał. Z mamą wcześniej tego nie ustalił 😉 Co go do tego skłoniło? Nie wiem. Ale dziś, analizując znaczenia moich imion, trudno byłoby powiedzieć, że to nie o mnie… Dobrze, że nie poniosło go do reszty i nie nadał mi imienia typu Mścisława, bo przy całej sprawdzalności charakterystyki osób o danym imieniu miałabym dziś podły charakter 😉

Jedni sądzą, że dwa imiona utrudniają sprawę. Np. przy wypełnianiu dokumentów. Inni, sentymentalnie, nadają drugie imię po babci, dziadku, tudzież innym członku rodziny. Drugie imię nadawane jest na czyjąś cześć, a ludzie wierzący często nadają dzieciom, jako drugie, imiona świętych. Czasem sam zainteresowany, gdy nie lubi swojego imienia – używa drugiego – ma z czego wybrać (znam takie osoby). Motywacje nadawania i nienadawania są przeróżne.

SONY DSC

Oboje z mężem mamy po dwa imiona. Naturalnym było, że dziecku też dwa nadamy i jakoś nad sensem takiego rozwiązania głębiej się nie zastanawialiśmy. Naszym wyborem kierował nie tylko fakt, że dane imiona nam się podobały. Magia imion też miała znaczenie! Dziesiątki ksiąg imion przewertowaliśmy, a wszelkie propozycje analizowaliśmy wnikliwie. Np. Błażej to ten który sepleni. Jak dla mnie – brzmi ładnie ale już znaczenie mało optymistyczne. Lepiej dmuchać na zimne – pomyśleliśmy 😉 Z kolei Beniamin od dawna „za nami chodził” ale ostatecznie uplasował się na drugiej pozycji 😉

Nosicie drugie imiona? A Wasze dzieci? Czy drugie imię jest potrzebne? I do czego? Po co się je nadaje? To kwestia tradycji, a może fanaberia? Co sądzicie?

***

Sprawdź też „Bardzo długi post o nadawaniu imion w Polsce”.