Wydaje mi się, że niemal każdy bloger otrzymuje na swoje skrzynki kontaktowe sporo wiadomości różnej treści. Wiem to, bo czasem wpadają i do mnie, choć przecież piszę nieregularnie. I powiem Wam, że ostatnio w szwach pęka moja skrzynka Instagramowa.

Tyle, że nikt nie pyta o moją dietę, choć przecież kawy i ciacha wrzucam, ani o kolor pomadki czy odżywkę do włosów. Ale temu nie powinnam się akurat dziwić, wszak mam liche kudły – jak to je pieszczotliwie nazywam…

Powiadomienia o wiadomościach zasypują mnie zawsze wtedy, gdy wrzucę na Insta zdjęcie… psa 🙂 I mnóstwo pytań. I ja odpowiadam chętnie, choć to cykanie palcem w telefon mnie nuży. Odpowiadam, bo sama miałam trochę wątpliwości nim zapadła decyzja o powiększeniu rodziny o małego sierściucha.

Ale teraz mogę powiedzieć coś więcej, więc postanowiłam zebrać wszystko w jeden tekst i odsyłać zainteresowanych tutaj 😉

Jak wybrać rasę psa czyli dlaczego zdecydowaliśmy się na zakup chihuahuy?

U nas te powody były dwa i trochę się nałożyły. Po pierwsze – mnie się zawsze ta konkretna rasa psa bardzo podobała (taka filozofia) i niejednokrotnie powtarzałam mojemu mężowi, że jak pies – to chihuahua. Podoba mi się także Shar Pei, ale nie mieszkamy w domu z ogrodem i jest dla nas zdecydowanie za duży. Zatem wybór był oczywisty.

Wiem, że większość osób, wybierając psa – kieruje się cechami jego charakteru i bardzo dobrze. Jeśli w domu są dzieci – ważne jest czy pies dogaduje się z nimi bez problemu i czy nie jest agresywny. Oczywiście pochyliliśmy się i nad tym tematem, szczególnie, że decyzja o posiadaniu psa zapadła głównie z myślą o dziecku. To ten drugi powód. Nie dotyczył konkretnej rasy tylko samego faktu posiadania zwierzaka. Ot to taki mały przyjaciel Kostka (uznaliśmy, że to dobry moment), który przy okazji pełni ważną funkcję, wspomagając naszą pracę nad integracją sensoryczną.

Charakter psa rasy chuhuahua.

Chihuahuy z całego serca kochają dzieci, ale nie nadają się dla każdego malucha. Ja nie miałam żadnych obaw, bo mój syn to chodząca delikatność. Gdy już mieliśmy naszego Biszkopta, nie raz zdarzyło mi się słyszeć jak Kostek mówił do niego: „Przepraszam, czy możesz się przesunąć bo chcę tędy przejść?”. Także sami widzicie… Jest typem, który psa nie skrzywdzi. Są jednak maluchy, które w ferworze zabawy zepchną pupila z sofy, pociągną za ogon czy bardzo mocno „ukochają”, a tego chihuahua może nie znieść. Choć jest to pies silny to jednak mały i łatwo można go „uszkodzić”, więc wybór chihuahy dla rodziny z małymi dziećmi to już kwestia indywidualnej oceny sytuacji.

Jeśli interesują Was cechy rasy chihuahua – nie czytajcie opisów wyłącznie w internecie, a szczególnie na stronach z końcówką pl! W wielu miejscach, jak mantra, powtarzany jest jeden tekst, tyle, że poszczególne portale trochę go modyfikują – takie mam wrażenie. Popytajcie znajomych, poczytajcie na zagranicznych stronach – tam jest znacznie więcej materiałów na temat rasy.

Powszechna opinia o psach rasy chuhuahua jest moim zdaniem mocno krzywdząca. Możecie przeczytać choćby o tym, czy chihuahua nadaje się dla dzieci – czyli to o czym pisałam wyżej. Sieć mówi, że nie nadaje się, ale rzadko precyzuje dlaczego! Otóż tylko dlatego, że maluchy mogą zrobić mu krzywdę, a nie z tego powodu, że jest to pies agresywny.

Tym samym przejdźmy do tejże słynnej agresji. Ludzie tak kojarzą chichuahuy. Jako psy agresywne i szczekliwe. Absolutnie nie! O ile kupujesz psa w sprawdzonej hodowli i go nie zepsujesz. Hodowca, który profesjonalnie zajmuje się psami rasy chihuahua – ma za zadanie takie kojarzenie psiaków, by do zera wyeliminować wszelką agresję. Jeżeli nie działa w ten sposób – to jest to beznadziejny hodowca. Inna sprawa to wspomniane „zepsucie psa”. To nie są moje słowa, tylko opinia weterynarza, do którego chodzimy. Ludzie wobec zwierząt zachowują się różnie. Jeżeli szczujesz psa ręką, zabawami w gryzienie (co przy małym psie może być wyjątkowo kuszące, bo przecież jak chapnie to i tak nie boli) to potem nie dziw się, że się rzuca. Nasz pies trafił do nas gdy miał pół roku – i taki „nie zepsuty” – wpadł do nas prosto z hodowli. Także jeszcze raz podkreślam! Sprawdzony hodowca, który dba o charakter psów to podstawa!

Przy okazji wspomnę Wam o wskazówce od weta odnośnie wyboru psa – jeśli chcesz mieć spokojny egzemplarz – nie wybieraj szczeniaka z „ADHD”, czyli takiego, który do Ciebie leci, skacze, itd., a Ty masz wrażenie, że to on wybrał Ciebie. Postaw na tego, który trzyma się z boku i ma w sobie trochę rezerwy – będzie spokojniejszy.

Trzeba pamiętać, że pomimo rozmiaru – chihuahua to normalny pies! Nie trzeba nosić go wciąż na rękach, na spacery zabierać w torebce i trzymać pod kloszem tylko dlatego, że jest mały. Jeśli go alienujesz od normalnego psiego życia – nie dziw się, że jest szczekliwy. Ma prawo się bać i próbować się bronić. Wracając do psiej egzystencji – chuhuahua to pies, który uwielbia spacery i aktywność i traktowany jako maskotka naprawdę szczęśliwy nie będzie.

Nasz Biszkopt.

Powiem tak – lepiej trafić nie mogliśmy. Obala wszystkie odstraszające stereotypy o tej rasie.

Szczekliwość? Niemal zerowa. Jak czasem szczeknie, to pędzę po telefon żeby nagrać i pokazać to mężowi, który rzadziej bywa w domu i niemal nie zna jego głosu. Zwykle nie udaje mi się nic „złapać” bo przestaje, a mój Sebastian nie do końca daje wiarę, że ten pies w ogóle to potrafi 😉

Agresja? Zero! Z tym psem możesz zrobić dosłownie wszystko, a on na nic się nie uskarży. Jest szczęśliwy, że jest z Tobą i się nim zajmujesz. Nie wykazuje też żadnej agresji w stosunku do innych psów czy spotykanych osób albo gości. Z każdym się przywita, każdemu daje się głaskać i jeszcze go to uszczęśliwia. Ponadto uwielbia spędzać czas z innymi ludźmi, nie tylko z własną rodziną – do każdego podchodzi z przyjacielskimi zamiarami. Bez wyjątków.

Kolejny mit – chihuahua przywiązuje się do jednej osoby. Bzdura! W każdym razie w naszym przypadku. Kocha wszystkich członków rodziny, a jego życiowym celem jest wyczekiwanie momentu, by tylko wpakować się komuś na kolana. Jeśli np. oglądamy film, siedzimy blisko siebie, to szuka sobie miejsca, by wbić się gdzieś pomiędzy. Nikt nie jest poszkodowany.

Inteligentny, uwielbiający zabawę i przytulanie, aktywny, kochający i wierny – z mojej strony tyle 🙂

DSC_0928 DSC_0965 IMG_3392 IMG_3461 IMG_3486 IMG_3649 IMG_4158 IMG_4301 IMG_4365