Ludzi i siebie samą kocham. Mam wewnętrzne poczucie że trzeba tu i teraz. I odwagę by iść za głosem serca.

Doceniać lubię nie narzekać i choć ręce czasem mi opadają to kiwam głową jak każdy niezadowolony, uśmiecham się do siebie cynicznie, z przekąsem albo przez łzy ale idę dalej. Szukać kropli, morza czy oceanu szczęścia.

„Zbiegać za jednym klejnotem pustynie (…)” Staff

Jestem. Więc mogę.

Robić lubię na sto procent albo nie robić wcale. Wiem, że dzisiaj zdarza się raz. Że jeśli chcę to muszę już. Nigdy się nie spóźniam ale i nie czekam.

Więc robię coś dla siebie choć nie tylko. Spędzam czas w pracowni powstałej z idei i pasji, choć majestatu maestrii dopatruję się w innych nie w sobie 😉 Robię coś, bo dawno temu ktoś powiedział mi żeby coś z tym zrobić. Bo pewnego dnia obudziłam się z nowym scenariuszem. Balansuję na nienazwanej granicy.

Jestem wdzięczna, że jest obok mnie osoba, która za mną biegnącą nadąża. I zimną wodę podaje.

***

Dziś zapraszam Was do naszego atelier. The Wild Bazaar. Tutaj powstają absolutnie niebanalne elementy aranżacji przestrzeni. Dla Mainstreamu.1c

1aa 2d 4a 4c 5a 6e 8a