Czyli do 8 razy sztuka?

Tak! Już 7 razy planowałam tam być ale ciągle coś stawało moim zamierzeniom na przeszkodzie. A to pomieszkiwanie w różnych rejonach kraju tylko nie w swojej małej ojczyźnie, a to choróbsko, a to niefart. Tym razem wreszcie się udało. Odwiedziłam 8 edycję wyjątkowego wydarzenia – akcji szafiarskiej BABY SZAFING w Zielonej Górze!

Event ten jest naprawdę wyjątkowy. Uderza jego skala. Z początku nieduży – dziś odbywa się na ogromnej sali gimnastycznej jednej z miejskich szkół. Ponad 90 wystawców i chyba nie pomylę się jeśli oszacuję, że tysiące gości wyszukujących ciuszkowych perełek dla swoich pociech! Mamy, mamy i ich brzuszki, tatusiowie i maluszki. Najczęstszy widok. Boshe! Iluż ja tam dzisiaj starych znajomych spotkałam! Swoją drogą – niezłe miejsce integracji 😉 Chwała organizatorom za atrakcje dla dzieci – rodzice mogą w międzyczasie kilka słów zamienić bądź urządzić „spotkanie na szczycie” przy wewnętrznym placu zabaw 😉

Impreza polega na sprzedaży po preferencyjnych cenach bądź wymianie dziecięcych ubrań i akcesoriów. Cieszy się wielkim zainteresowaniem wystawców oraz kupujących i zapewne byłaby hitem nie tylko w naszym ale i w każdym mieście. Ciuszkowy SWAP w wydaniu XXL!

Jeśli macie w sobie drodzy czytelnicy potrzebę działań społecznych – taka organizacja szafingów to naprawdę zacna sprawa! Mamy, które mogą raz na jakiś czas przewietrzyć szafy maluchów i te, które chcą je doposażyć są naprawdę zadowolone!

Samej nie udało mi się zrobić zakupów ciuszkowych. Powiedzmy, że nie mam ręki do szperania, jednak wytrawni poszukiwacze mogli poczuć się tu jak ryby w wodzie. Może kolejnym razem uda mi się uczestniczyć w imprezie jako sprzedający? Dla mnie, osoby która nie znosi wystawiać czegokolwiek na aukcjach (zbyt czasochłonne zajęcie!) byłoby to idealne rozwiązanie! Składowisko rzeczy malucha zaczyna się u nas od rozmiaru New Born. Będę czujna! Impreza cieszy się u nas taką popularnością, że lista wystawców zapełnia się podobno w ciągu kilku godzin od ogłoszenia zapisów!

Moją uwagę zwróciły jednak różne cudeńka hand made i DIY. Oj wielki potencjał tkwi w naszych lokalnych mamach. Niecały rok temu paretnigowy.com patronował medialnie GUGA KIDS DESIGN – wówczas pierwszy kiermasz najlepszego designu dla dzieci (notabene właśnie właśnie dziś odbyła się jego III edycja). Muszę przyznać, że nasze lokalne cudeńka są równie interesujące. Może warto byłoby pomyśleć o lubuskiej edycji takich targów?

Reasumując: BABY SZAFING to bardzo fajna inicjatywa. Gratuluję organizatorom!

A tak to wyglądało…DSC_1009DSC_1001DSC_1008 DSC_0998DSC_1007 DSC_1006 DSC_1004 DSC_1003DSC_0997