Jest takie miejsce do którego wracamy z sentymentem. Wody tu i młodzieńczych wspomnień pełno i nawet nie jesteście w stanie wyobrazić sobie ileż w tym niepozornym zdaniu moich myśli się mieści. Mnóstwo osób, które spotykaliśmy na wielu drogach również je zna i wielbi. Łagów niezliczoną ilość razy był też naszym pomostem, drogą na skróty do nowych znajomości zawieranych gdzieś w świecie. Wspólnym mianownikiem był. Nie tylko w związku z tym, że odbywa się tu Lubuskie Lato Filmowe, że serce tej miejscowości leży na przesmyku dwóch pięknych jezior godnych oczu i talentu najwspanialszych malarzy…

Życie pędzi, a tu czas jakby stanął w miejscu. I nie potrafię być wobec tej lubuskiej perły obiektywna. Z jednej strony trochę mi przykro, że nas nie goni, z drugiej – zadziwia mnie enklawa, która nie dała ponieść się trendom, realiom. Niczemu.

Podróż do przeszłości, mentalna ale i dająca się odczuć na własnej skórze wędrówka do czasów największej beztroski. To coś o czym mówi się dziś – bezcenne…

DSC_0111 DSC_0115 DSC_0119 DSC_0122 DSC_0124 DSC_0139 DSC_0140 DSC_0142